Jak ominąć cło z Chin?

Maciej Tarsiński

Jak ominąć cło z Chin?

cło z Chin

Największym problemem przy zakupach z Chin, oprócz wysyłki, są opłaty celne. Ceny na Aliexpress i azjatyckich sklepach podawane są bez naszego VATu i cła. Dlatego czasem okazuje się, że za zamówione rzeczy trzeba jeszcze dopłacić przy odbiorze. Są jednak sposoby na to, by ominąć cło z Chin.

Często piszemy Wam o zakupach z Chin. Towary i sklepy z dalekiego wschodu przyciągają uwagę internautów głównie ze względu na cenę. Cieszy także bardzo szeroki wybór ciekawych urządzeń, gadżetów i innych produktów. Rośnie w Polsce rzesza fanów chińskich wyrobów ze względu na ich jakość czy funkcjonalność. Taki zakup może się wiązać z pewnymi przeszkodami.

Zakupy z Chin a cło i VAT

Skoro największym atutem kupowania na Aliexpress czy innych portalach jest cena, to największym problemem jest podniesienie tej ceny. Na co komu czekanie na paczkę cały miesiąc i kombinowanie z płatnościami tylko po to, żeby ostatecznie zapłacić więcej? Może to zniechęcić do takich zakupów.

Prawo jednak jasno stanowi, że zakup spoza Unii Europejskiej o określonych parametrach i przekraczający jakąś wartość musi zostać objęty podatkiem VAT i oclony. Jakie to stawki i jakie parametry?

Cło z Chin

Według prawa każdy zakup z tak zwanych „krajów trzecich” czyli takich spoza Unii (nie mylić z „krajami trzeciego świata”!) podlega opłacie celnej. Od tej reguły mamy sporo wyjątków. Cła nie zapłacimy, gdy:

  • Towar należy do kategorii telefonów i akcesoriów elektronicznych
  • Wartość towaru nie przekracza 150 euro (na chwilę obecną to około 640 złotych)

Dobrze też, jeśli przesyłka jest w kopercie, oznaczona jako próbka albo prezent (nie jako towar ze sklepu internetowego). Ale o tym szerzej w następnym akapicie o podatku VAT. Ile cła zapłacimy od jakich towarów? To wszystko możecie sprawdzić na stronie wyszukiwarki stawek celnych. Podajecie kod towaru (do sprawdzenia w internecie) i kraj, z którego go kupujecie. Cło zawsze zostanie naliczone przy zakupie alkoholu, tytoniu i perfum.

VAT z Chin

Wbrew pozorom cło nie jest takie straszne. Omija gadżety elektroniczne, płaci się dopiero powyżej kwoty ponad 600 złotych i przeważnie jego stawka nie przekracza 5% wartości przesyłki. O wiele gorzej sprawa się ma z podatkiem VAT. Bo ten wynosi aż 23% i trudniej go ominąć.

Podatku VAT przy zakupach z Chin (i innych „krajów trzecich”, np. USA) nie zapłacimy, gdy:

  • Wartość przesyłki nie przekracza 22 euro
  • Wartość przesyłki nie przekracza 45 euro, jeśli jest ona opisana jako prezent albo próbka konsumencka
  • Przesyłka nie ma charakteru handlowego: nie jest oznaczona jako zakup ze sklepu, nie jest opakowana w skomplikowany sposób
  • Towar jest w „ilościach detalicznych” (ciężko stwierdzić, ile to jest dokładnie – chodzi o to, żeby paczka nie wyglądała, jakbyście chcieli te rzeczy sprzedać)

vat

Jak ominąć cło i VAT z Chin?

Decyduje los

Po pierwsze należy zaznaczyć, że część paczek, które nie wyglądają podejrzanie (koperta, mała przesyłka, brak oznaczenia jako zakup) nie jest sprawdzana. Przez to powstaje element losowości – albo zapłacimy cło i VAT, albo nie. Nawet jeśli faktyczna wartość przesyłki jest większa. Z drugiej strony, jeśli coś jest oznaczone jako prezent, ale celnik stwierdzi, że nim nie jest, to nie uratuje nas nawet pułap 45 euro. Może to być coś za 25 – i tak dostaniemy wezwanie do zapłaty dodatkowych 23%.

Prezenty i próbki z Chin

Generalnie wszyscy powszechnie wiedzą o tym, że lepiej oznaczyć przesyłkę jako prezent albo tester dla konsumenta. Dlatego zdecydowana większość sprzedawców na Aliexpress i sklepów po prostu to robi. Wiedzą, że kupujący chcą omijać cło z Chin. Część jednak daje nam wybór – czy chcemy, aby nas zakup był wysłany jako „gift”. To dlatego, że procedura ma drugą stronę. Prezentu ani próbki nie możemy ubezpieczyć. Sprzedawca nie odpowiada też za to ewentualne zniszczenia dokonane podczas kontroli celnych.

Seller’s Shipping Method

Część sprzedawców oferuje tak zwane „swoje metody dostawy”. To ciekawy sposób na obejście podatku VAT. Ale trochę kosztuje. Polega to na tym, że płacimy sprzedawcy dodatkowo za wysłanie paczki do innego niż Polska kraju Unii Europejskiej. A stamtąd wędruje on do nas, już bez VATu. Zarówno sprzedawcy jak i kupujący w Polsce potwierdzają, że ten sposób działa bez zarzutu. Należy tylko skalkulować, czy opłaca się nam za to płacić. Ile? To już zależy od sprzedawcy. Zdają sobie oni sprawę ze stawek VAT, więc na pewno będzie to mniej niż 23% wartości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *